Moja kuzynka i jej narzeczony mają już własne mieszkanie, więc pomyślałam, że przydałby się jakiś element dekoracyjny w kuchni... ;)
Zbliżała się Gwiazdka, więc pomyślałam, że spróbuję zrobić dla nich coś, co nie tylko ożywi nieco ich cztery kąty, ale także będzie miało charakter symboliczny.
Powstały więc serduszka:
Cieszę się, bo się podobały, a nie ukrywam, że to moja pierwsza tego typu praca. Bałam się, że coś sknocę, na szczęście wyszły!
Kratkowaną bawełnę dorwałyśmy kiedyś z Żuczkiem w miejscowej hurtowni materiałów. Na filcu wyszywałam przy niewielkiej pomocy kanwy rozpuszczalnej, a wypełnienie jest 100% recyklingowe - pocięte stare rajstopy! :D I dzięki temu jak się serduszka zakurzą - można bez problemu wyprać w pralce.
Teraz takie samo muszę zrobić dla Żuczka. Jej mieszkanie też potrzebuje ożywienia... ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 stycznia 2013
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Świątecznie
Kiedy to było... Fakt, dopiero tydzień temu. A mnie się wydaje, że już miesiąc minął... Bawiłyśmy się z Laurą w pierniczkowo. :) Nie dość, ze zwaliłam się jej na głowę, to jeszcze przywlokłam z sobą przeziębienie i całą niedzielę przeleżałam pod kocami, pojona przez nią jakimiś dobroczynnymi wywarami. Pomogły. Nie wiem, czy sama dałabym radę się tak wykurować.
Teraz czekam na wolne chwile, żeby wziąć igłę do ręki. Nie było mi to dane chyba już od co najmniej miesiąca...
Ale dość narzekania. W końcu jest pięknie, dziś Wigilia, a przez dwa świąteczne dni nawet nie pomyślę o pracy, obiecuję! Będę się objadać naszymi pierniczkami:
Pierwszy raz robiłyśmy takie zwierzaczki i stwierdzamy, że świetnie się nadają. Szczególnie te jeże i wiewiórki - urocze są. :)
A tu już bardziej tradycyjnie.
I prawie cała reszta. Nie licząc tych zjedzonych w celu uzupełnienia sił ;) i tych o specjalnym przeznaczeniu. :)
Frajdy miałyśmy mnóstwo, jak co roku. Żal będzie zjadać...
Teraz czekam na wolne chwile, żeby wziąć igłę do ręki. Nie było mi to dane chyba już od co najmniej miesiąca...
Ale dość narzekania. W końcu jest pięknie, dziś Wigilia, a przez dwa świąteczne dni nawet nie pomyślę o pracy, obiecuję! Będę się objadać naszymi pierniczkami:
Pierwszy raz robiłyśmy takie zwierzaczki i stwierdzamy, że świetnie się nadają. Szczególnie te jeże i wiewiórki - urocze są. :)
A tu już bardziej tradycyjnie.
I prawie cała reszta. Nie licząc tych zjedzonych w celu uzupełnienia sił ;) i tych o specjalnym przeznaczeniu. :)
Frajdy miałyśmy mnóstwo, jak co roku. Żal będzie zjadać...
A że dziś już Wigilia, więc dzieląc się z Wami opłatkiem chciałybyśmy życzyć Wam przede wszystkim zdrowia i dobra - tego, które dajemy i tego, które dostajemy. Życzymy nadziei i radości, otwartości w dzieleniu się sobą, swoimi pasjami, miłością - by wszystkim nam było lepiej, dziś, w Święta i w całym nadchodzącym Nowym Roku!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


