Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzybobranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzybobranie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 września 2012

Grzybobranie

 Uwielbiam jesień. Szczególnie tę naszą, Złotą Polską, jeszcze ciepłą, pełną barw, smaków i zapachów...
 Uwielbiam las ze wszystkim, co oferuje. Mogłabym zamieszkać w lesie, w drewnianym domku pachnącym żywicą i z szumem drzew dookoła. I nigdy by mi się nie znudziło.
 Las to wspaniała inspiracja, a ja akurat teraz potrzebuję natchnienia... ;) Dlatego tak bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że dziś właśnie, całą rodzinną paczką pojedziemy na grzyby!
 Zbieranie grzybów to coś, co ubóstwiam. Sama czynność jest dla mnie relaksem i radością. Mogę ich potem nawet nie jeść (choć jem, bo lubię), ale zbierać je będę, jeśli tylko nadarzy się okazja! :D
 Udała nam się pogoda - było słonecznie i dość ciepło.
 Udała nam się trasa - moja Mama i moja Matka Chrzestna - najlepsze przyjaciółki od wieków, mają już swoje stałe miejsca, gdzie grzyby są zawsze, więc było wiadomo gdzie pojedziemy i w jakiej kolejności.
 Udało nam się towarzycho - pięć różnych charakterów, ale wszyscy dobrze się dogadujemy i fajnie nam razem. ;)
 W końcu udały nam się i grzyby, choć przyznać muszę, że spodziewałam się większego plonu, niż ten, z którym zakończyłam swoje łowy...

  Akcenty humorystyczno-nieprawdopodobne również się pojawiły:

 Ale największą furorę zrobiły zbiory mojej kuzynki, Marty. Ona to zawsze ma oko do grzybów! Co roku zbiera najwięcej. Ale te z dziś nie mieszczą się w zadnych statystykach, które zawsze były na jej korzyść! Po prostu kolosy! ;)

 Zapewniam, że to nie fotomontaż! Czyż nie cudne borowiki...? ^__^

 Dodatkową atrakcją, okazał się mój prezent dla mojego przyszłego szwagra!
 Kiedyś, w luźnej rozmowie, Przemo przyznał, że uwielbia grę "Angry Birds"... Przypomniałam sobie o tym, gdy kupił mieszkanie. W porę, gdyż do nowego pęku kluczy nie miał breloczka...
 Teraz juz ma! :D

 I druga strona:

I zbliżenie na krzyżyki:
 Cieszę się, że się podoba.
 Chyba dla siebie powinnam zrobić taki z grzybkiem... I potraktować jak talizman, żeby za rok, na kolejnym grzybobraniu, znaleźć jeszcze okazalszego prawdziwka! :D